Jeśli nowy gabinet podejmie decyzję, aby wcześnie udostępnić bezpłatny dostęp do tunelu Westerscheldetunnel w Zelandii, minie co najmniej rok do trzech lat, zanim kierowcy nie będą już musieli płacić opłat. Na przykład najpierw należy przeprowadzić badania dotyczące oczekiwanego wzrostu natężenia ruchu, bezpieczeństwa drogowego i konsekwencji dla środowiska. Tak wynika ze scenariusza opracowanego przez Ministerstwo Infrastruktury wraz z prowincją Zeeland, minister Barbara Visser podlega Izbie Reprezentantów.

Izba Reprezentantów chce pozbyć się myta, ale ustępujący rząd nie był z tego powodu zachwycony. Gdyby myto zniknęło w 2022 r., kosztowałoby to co najmniej 340 mln euro przychodów z opłat do 2033 r., czyli roku, w którym myto się skończy. Za każdy rok, w którym abolicja wejdzie w życie później, będzie to o 30 mln euro niższe.

Poprzedniczka Vissera, Cora van Nieuwenhuizen, już w lipcu wskazywała na poważny niedobór budżetu na projekty infrastrukturalne. Decyzja o tym, jak uzyskać bezpłatny numer i jak go pokryć, należy zatem do nowej szafki, powtarza w swoim liście Visser.

Tunel został oddany do użytku w 2003 roku i łączy Zeeuws-Vlaanderen z resztą Holandii. Przejazd kosztuje 5 euro za normalny samochód i do 25 euro za ciężarówkę. Stali użytkownicy mogą otrzymać zniżkę. Prowincja rozpocznie śledztwo.

Czytaj także: Opłata za przejazd w Westerscheldetunnel będzie nadal utrzymana

Tunel Western Scheldt w Antwerpii
Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail