Uber ponownie zaśpiewał tę samą piosenkę w tym tygodniu.

Uber musi zatrudnić taksówkarzy, orzekł sędzia. Zwycięstwo związku zawodowego FNV. Marike Stellinga, ekonomistka i reporterka polityczna, ma w swoim felietonie w NRC uwaga dla tego oświadczenia. Uber wkrótce po werdykcie ogłosił, że się odwoła. Firma robi to w interesie kierowców, jeśli wierzyć Mauritsowi Schönfeldowi, dyrektorowi generalnemu na Europę Północną.

Stellinga uważa inaczej. „Powiecie: wyrok zapadł, sprawa rozwiązana. Ale niestety." Rząd obecnie nie egzekwuje prawa, jeśli w ogóle. Gabinet musi szybko egzekwować przepisy zapobiegające bezprawnemu zatrudnianiu samozatrudnionych z tzw. firm platformowych. Taki był również wniosek Rady Społeczno-Gospodarczej (SER). Marike pisze w NRC, że wywołuje to wstręt, żeby nie powiedzieć hańbę. Ponieważ sprytne sztuczki, aby mieć żądze pracowników, ale nie ciężary, są szkodliwe na różne sposoby. 

pracodawca

Firmy platformowe szeroko korzystają z niezależnych przedsiębiorców. Sąd energicznie przebił obronę Ubera: firma nie tylko pośredniczy między osobami poszukującymi taksówki a kierowcami, Uber jest pracodawcą. Sędzia orzekł w tym wyroku, że kierowcy są pracownikami. Dlatego Uber musi ich zatrudnić i przestrzegać zbiorowego układu taksówkarskiego. 

Firma twierdzi, że nie jest to w ogóle możliwe, ponieważ ten zbiorowy układ pracy jest niewykonalny dla firmy platformowej, takiej jak Uber. Związek zawodowy FNV domaga się, aby Uber przestrzegał Układu Zbiorowego Pracy dla taksówek i płacił pracownikom zgodnie z niniejszym Układem Zbiorowym Pracy. Według związku Uber od lat pracuje nad fikcyjną konstrukcją, w której pozwala taksówkarzom pracować dla siebie jako samozatrudnieni, podczas gdy w rzeczywistości są pracownikami.

Powiązane artykuły:
FNV kłóci się z Uberem o to, czy taksówkarze są samozatrudnieni, czy są pracownikami obsługi platformy.
Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail