Administracja Podatkowa i Celna ma duże trudności z pobieraniem podatku od dostawców.

Firmy platformowe Uber Eats i Deliveroo zapewniają nieudokumentowanym dostawcom posiłków pracę w Holandii na dużą skalę, zgodnie z Badania z NRC. Sześć lat temu nie istniały, mężczyźni z torbami, z wyjątkiem jednego dostawcy pizzy. Nie powinniśmy mylić obu firm z innymi firmami kurierskimi z pomarańczowymi torbami. Thuisbezorgd ma swoich dostawców w pracy zarobkowej, zgrabnie z grafiką, stawką godzinową i opłacaniem składek pracodawcy. Według badań Uber i Deliveroo unikają tych składek ze względu na dużą elastyczność.

cyfrowy

Nielegalna praca dla Deliveroo i Uber Eats okazuje się dziecinnie prosta. Tymczasem są niewidoczni dla władz, są kierowcami w złym kierunku. Platformy chcą widzieć ich jak najmniej. Nie ma dla nich biura, kasy, rzadko ktoś odbiera telefon. Ich kontakt z firmami jest całkowicie cyfrowy. Organy podatkowe nie mogą nawet skontaktować się z Uberem czy Deliveroo, więc mężczyźni z torbami również stali się nieuchwytni dla organów podatkowych.

Administracja Podatkowa i Celna również rozpoznaje wizerunek. „Wielu dostawców posiłków pozostaje niewidocznych, ponieważ nigdy nie składają deklaracji podatkowych ani VAT”

Blokady ostatnich lat przyspieszyły wszystko dla firm platformowych. W czasie godziny policyjnej doręczyciele mogli wyjść na zewnątrz ze swoim „niezbędnym dla społeczeństwa zawodem”. Na początku 2013 roku Izba Handlowa liczyła tylko 173 tego typu (jednoosobowych) firm w całej Holandii, do połowy 2022 będzie ich już 3.500. A to tylko ludzie, którzy poprawnie zarejestrowali się jako doręczyciel. Deliveroo twierdzi, że ma 4.500 aktywnych kont, a Uber, który dostarcza do wielu innych miast, nie poda numeru.

Lees ook  Sekret metra i jasnoniebieskiej taksówki w Katarze

przegapiony luksus

Jest duża szansa, że ​​w nadchodzącym okresie ten rynek się zmieni. Rachunek za energię już stał się nieosiągalny dla wielu osób z grupy docelowej, stopy procentowe rosną, kapitał wysokiego ryzyka staje się coraz rzadszy, rynek pracy jest napięty, zamawianie żywności staje się luksusem dla większej liczby osób. Deliveroo, które w zeszłym roku przeżyło rozczarowujące IPO, rozważa sprzedaż tej jesieni wychodzić z Holandii. 

NRC mówił za nich Artykuł ponad sześćdziesiąt firm dostarczających żywność. Badacze otrzymali dostęp do rozmów w aplikacji, wiadomości na Facebooku i korespondencji z platformami. Rozmawiali także z pracownikami centrali platform, Inspekcją Pracy, związkiem zawodowym FNV, służbą imigracyjną IND oraz organami podatkowymi.

NRC przedstawiła swoje ustalenia Inspekcji Pracy. Rozpoznaje obraz. Według rzecznika, inspektorat podejrzewa, że ​​„duża liczba nielegalnych imigrantów” pracuje w szczególności na „większych platformach” i że konta kierowców dostawczych są wypożyczane „regularnie”.

Firmy twierdzą, że ściśle sprawdzają tożsamość swoich dostawców. Inspekcja Pracy w ogóle się nie zgadza i uważa, że ​​nieudokumentowani migranci mogą „stosunkowo łatwo” znaleźć pracę za pośrednictwem platformy firmowej. Wymianę kont można zobaczyć w grupie na Facebooku zajmującej się dostawą jedzenia. 

Rzecznicy Deliveroo i Uber twierdzą, że stosują politykę zerowej tolerancji, jeśli odkryją, że konto jest udostępniane komuś bez odpowiednich dokumentów. Deliveroo twierdzi, że nie jest świadomy, że dzieje się to na dużą skalę. Firma zezwala na zastępowanie dostawców przez osobę uprawnioną do pracy w Holandii.

Dostawca posiłków Deliveroo został wcześniej ukarany grzywną w wysokości 176.000 2018 euro przez Inspektorat SZW. Według śledztwa inspektoratu w 22 r. firma miała posiłki dostarczane przez XNUMX zagranicznych pracowników bez pozwolenia na pracę.

Lees ook  Sekret metra i jasnoniebieskiej taksówki w Katarze
Powiązane artykuły:
Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail