Obraz Pitana

Jego śmierć pozostawia pustkę, ale także bogate dziedzictwo, które będzie nadal inspirować pokolenia holenderskich przedsiębiorców.

Śmierć Wima van der Leegte (76 l.), byłego dyrektora generalnego VDL i głównej siły napędowej przemysłu produkcyjnego w Brabancji, również wywołała falę oburzenia w Internecie. smutek i szacunek powoduje. Jeroen Dijsselbloem, prezes Fundacji Brainport, z głębokim wzruszeniem mówił o wpływie Van der Leegte na region i jego niezachwianej wierze w potencjał holenderskiego przemysłu.

Van der Leegte, znany ze swojego głębokiego zaangażowania na rzecz rodziny, współpracowników i regionu Brabancji, został zapamiętany jako ktoś, kto widział możliwości w skali globalnej, ale zawsze pozostawał blisko swoich korzeni i ludzi. Jego podejście do przedsiębiorczości, które wykazywało unikalne połączenie wiedzy, rzemiosła i człowieczeństwa, jest postrzegane jako kluczowy czynnik odrodzenia holenderskiego przemysłu produkcyjnego.

produkcja lokalna

Dijsselbloem podkreślił wiarę Van der Leegte w siłę lokalnej produkcji i jego wizję, zgodnie z którą Holandia powinna skupiać się nie tylko na usługach i logistyce, ale także na rozwoju silnego przemysłu produkcyjnego. Wizja ta, jeszcze dwadzieścia lat temu uważana za nieprawdopodobną, została pomyślnie zrealizowana przez Van der Leegte, czego efektem są wysokiej jakości zakłady produkcyjne, w których pracują tysiące ludzi.

Dijsselbloem złożył następnie kondolencje rodzinie Van der Leegte i wskazał, że jego śmierć to strata nie tylko dla jego bliskich, ale także dla szerszej społeczności, która uważała go za członka własnej rodziny. Dziedzictwo Van der Leegte jako inspirującego przedsiębiorcy i człowieka jest uważane za wytyczną dla przyszłych pokoleń

Lees ook  Pojazdy wojskowe mogą stać się nową dumą Borna
(Tekst jest kontynuowany pod zdjęciem)
Zdjęcie: Pitane Blue – VDL Eindhoven

„Jesteśmy głęboko zasmuceni tą nagłą stratą. Przede wszystkim Wim był dla nas wspaniałym mężem, ojcem i dziadkiem. Liczne wyrazy współczucia dodają nam sił i pragniemy za to wszystkim serdecznie podziękować. Dla wielu nasz tata miał ogromne znaczenie”.

Wim van der Leegte pozostawił niezatarty ślad w holenderskim przemyśle, dziedzictwo wykraczające poza jego przywództwo w VDL. Jego działanie mające na celu przejęcie NedCar, napędzane połączeniem ducha przedsiębiorczości i osobistego zaangażowania, wyznacza kluczowy moment w historii holenderskiego przemysłu produkcyjnego. Posunięcie to symbolizowało nie tylko jego zaangażowanie w branżę, ale także wiarę w zdolność Holandii do konkurowania na światowej scenie produkcji przemysłowej.

Pod inspirującym przywództwem Van der Leegte firma VDL przekształciła się w wiodącą firmę. Kilka lat temu przekazał pałeczkę swojemu synowi Willemowi, pozostawiając solidny fundament pod przyszły rozwój i innowacje. Jego zdolność do przeprowadzenia takiej zmiany przy jednoczesnym zachowaniu istoty firmy wiele mówi o jego zdolnościach przywódczych.

Wkład Van der Leegte w holenderski przemysł wytwórczy nie pozostał niezauważony. W 2014 roku został odznaczony królewskim odznaczeniem i mianowany Komandorem Orderu Orańskiego-Nassau, co jest zaszczytem zarezerwowanym dla osób, których osiągnięcia mają wyjątkowe znaczenie dla społeczeństwa. Nagroda ta podkreśla znaczący wpływ, jaki wywarł, nie tylko na poziomie gospodarczym, ale także na tkankę społeczną i kulturową Holandii.

Lees ook  Pojazdy wojskowe mogą stać się nową dumą Borna
Powiązane artykuły:
EVI.
Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail