Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail
Obraz Pitana

Podczas pracowitego weekendu Ostenda w Anchor, który co roku przyciąga do miasta około 200.000 XNUMX gości, kilka firm taksówkarskich w Ostendzie przestaje pracować.

Na imprezę morską, która trwa cztery dni, może wpłynąć dłuższy czas oczekiwania na usługi taksówkowe. Zdaniem zaangażowanych firm taksówkarskich strajk jest odpowiedzią na brak szacunku i słabą komunikację z władzami miasta.

Hassib Ghosi, 25-letni taksówkarz z firmy taksówkarskiej Anker, wyraził swoją frustrację w następujący sposób: Verkaring do Het Nieuwsblad. „Ostatnie spotkanie odbyło się dwa lata temu” – mówi. Kierowcy domagają się m.in. szerszego planu dla lokalizacji bliżej dworca, ale komunikacja z miastem jest utrudniona. „Źle się dzieje, szczególnie przy ubieganiu się o pozwolenia lub przy zmianie tras podczas wydarzeń. Policja często nie jest świadoma zmian, co skutkuje dla nas niepotrzebnymi karami.”

Ponadto Ghosi skarży się na problemy techniczne z oprogramowaniem taksometru, które skutkują karami finansowymi z powodu nieprawidłowych ustawień. „Ostenda to jedyne miasto, w którym taksówkom nie wolno jeździć po pasach tramwajowych i autobusowych. To znacznie utrudnia nam pracę” – dodaje. Pomimo kilku prób nawiązania dialogu z władzami miasta, nie udało się znaleźć rozwiązania. „Nie mamy innego wyjścia, jak tylko przerwać pracę nad wysłaniem sygnału. Jeśli nie zostanie znalezione żadne rozwiązanie, podejmiemy bardziej zdecydowane działania” – podsumowuje Ghosi.

Hina Bhatti, odpowiedzialna radna Open VLD, ze zdziwieniem zareagowała na strajk i zarzuty. „Pomiędzy moim gabinetem a firmami taksówkarskimi istnieje rzeczywiście doskonała komunikacja” – stwierdziła. „Udzielamy odpowiedzi na wszystkie pytania z branży. Wiem, że było niezadowolenie z tymczasowych stanowisk zapewnianych przez Ostendę w Anchor. Skontaktowaliśmy się z sektorem i wyznaczono termin konsultacji na początek czerwca w celu wysłuchania zastrzeżeń”.

(Tekst jest kontynuowany pod zdjęciem)
Marie-Joseplein
Zdjęcie: © Pitane Blue – Lokalizacja przy Marie-Joséplein jest za mała, co oznacza, że ​​regularnie otrzymują kary.

Sytuacja wywołała wiele niepokojów zarówno wśród taksówkarzy, jak i gości. Rada miasta twierdzi, że wyznaczono termin konsultacji, ale kierowcy twierdzą, że jak dotąd nie podjęto żadnych działań. Kierowcy podkreślają potrzebę lepszej współpracy i większego zrozumienia ze strony władz miejskich dla warunków pracy, zwłaszcza podczas ruchliwych wydarzeń, takich jak Oostende voor Anker.

Jednym z głównych wymagań taksówkarzy jest stałe stanowisko bliżej dworca, co byłoby dużym ułatwieniem zarówno dla nich, jak i ich klientów. Proszą też o dopuszczenie taksówek po pasach tramwajowych i autobusowych, co jest możliwe w innych miastach i znacznie ułatwiłoby im pracę.

Nie wydaje się na razie, aby konflikt pomiędzy firmami taksówkarskimi a władzami miasta został rozwiązany. Taksówkarze dali jasno do zrozumienia, że ​​są gotowi podjąć dalsze działania, jeśli ich żądania nie zostaną wysłuchane. W międzyczasie okaże się, jak sytuacja będzie się dalej rozwijać i jakie kroki podejmie rada miasta, aby znaleźć rozwiązanie.

Strajk następuje w szczególnie niekorzystnym momencie, gdyż... Ostenda na kotwicy jedno z najważniejszych wydarzeń w roku dla miasta. Wydarzenie przyciąga tysiące gości z miasta i spoza niego, co zazwyczaj powoduje duże zapotrzebowanie na usługi taksówkarskie. Strajk może zatem dotknąć nie tylko taksówkarzy, ale także gości i samo miasto.

Patrząc w przyszłość, taksówkarze mają nadzieję na konstruktywne dyskusje i lepszą współpracę z władzami miasta. „Chcemy po prostu móc wykonywać naszą pracę bez niepotrzebnych przeszkód” – powiedział Hassib. „Mamy nadzieję, że szybko znajdziemy rozwiązanie, które będzie skuteczne dla wszystkich”.

Rejestracją
Powiązane artykuły:
WYSYŁKA