Graffiti, jedni uważają je za piękne i postrzegają je jako rodzaj sztuki, a drugie uważają, że to czyste zniszczenie. Graffiti to zbiorowa nazwa tekstów lub obrazów, które zostały naniesione w miejscu publicznym za pomocą farb lub markerów. Widać to na wielu budynkach i mostach, ale także na przykład w pociągach. Podlega publicznemu wandalizmowi i jest karalne w Holandii. Koleje Holenderskie donoszą, że mają wiele problemów, a nawet zauważają wzrost liczby pociągów. Chcą zmierzyć się z tą formą wandalizmu. 

W zeszłym roku na pociągach Kolei Holenderskich namalowano ponad 142.000 2 m65 graffiti, co stanowi wzrost o 2015 procent od XNUMX roku. Większość graffiti jest natryskiwana na pociągach, które stoją i znajdują się na postojach. Dlatego NS we współpracy z policją przetestuje arsenał środków, by rozwiązać ten problem. Graffiti na pociągach niestety uciążliwe dla podróżnych, wpływa na poczucie bezpieczeństwa wśród podróżnych, a pociągi, które trzeba czyścić godzinami, bo są całkowicie spryskane i trudno z nich wysiąść, nie nadają się do użytku. Pociągi o mniejszej zdolności rozmieszczania oznaczają przewożenie mniejszej liczby pasażerów, krótko mówiąc, uciążliwe. 

Czyszczenie i usuwanie graffiti z pociągów jest bardzo trudne i kosztuje Nederlandse Spoorwegen ponad 10 mln euro rocznie, to dużo pieniędzy i dlatego zamierzają uporać się z tym problemem. Przetestują dronem, który będzie robił zdjęcia, jest też nowa aplikacja, w której pracownicy mogą od razu zgłaszać graffiti, raporty gromadzone są w bazie danych. Kamery i czujniki zostaną również zainstalowane w miejscach postojowych, w których pociągi stoją, emitując sygnał, gdy słyszą hałas, ruch i wypuszczają paliwo z aerozolu. To nowe podejście „testowe” pokaże później, jaki jest wynik. 

Czytaj także: Odzyskuje się praca dla snorderów w sektorze taksówkarskim

Puszki po farbie w sprayu używane do graffiti.
Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail