Z powodu problemów rodzice muszą sami przyprowadzać dzieci.

Początek roku szkolnego w tym tygodniu przyprawia niektórych rodziców uczniów ze Zwolle o ból głowy. Gmina twierdzi, że pracuje nad innymi środkami, aby szybko rozwiązać problemy. Na przykład urzędnicy państwowi sprawdzają, czy wolontariusze i pracownicy opieki mogą zająć się przejażdżkami. 

Według gazety Stentor Na początku roku szkolnego trzynaście tras nie może być przejeżdżanych w uzgodnionych terminach, w wyniku czego dotyka to setki uczniów, głównie ze szkół specjalnych. Firma taksówkarska Munckhof jako przyczynę wskazuje braki kadrowe. Z powodu problemów rodzice muszą sami przyprowadzać dzieci. Następnie otrzymują dodatek milowy. Inną opcją jest odebranie dzieci później i tym samym opuszczenie lekcji.

„Niedobór na rynku pracy powstał w okresie, gdy po blokadach było więcej możliwości. W zeszłym roku mieliśmy już więcej problemów z dotrzymywaniem harmonogramów”.

Rzecznik prasowy Munckhof De Smit

Rok temu wydawało się to prawie nie do pomyślenia. To ożywienie gospodarki idzie znacznie szybciej niż oczekiwano teraz, gdy najgorsze konsekwencje kryzysu koronowego mamy już za sobą. Wzrost jest tak szybki, że dziewięć na dziesięć firm ma trudności ze znalezieniem pracowników. Teraz grozi kolejny problem, bo jeśli firmy nie znajdą pracowników, to gospodarka nie będzie w stanie w pełni odzyskać sił. Sektor taksówek nie jest jedynym sektorem, w którym problemy są poważne. Sektory hotelarski i budowlany również borykają się z ogromnym niedoborem kolegów.

Lees ook  Strajk taksówek i transportu medycznego w piątek 18 listopada
Powiązane artykuły:
Pakiet kalendarza
Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail